„Walentynki! Ach, walentynki!

Nie trzeba tego zbyt serio brać,

Ale fajnie jest w upominku

Serduszko dostać albo dać!”

Początki walentynek sięgają średniowiecza, a wywodzą się z Anglii. W Polsce obchodzone są zaledwie od kilku lat. Obchodzi je każdy, bez względu na to, ile ma lat i jakiej jest płci. Przodkiem tego święta w Polsce były „Kupały”. W nocy z 21 na 22 czerwca, w letnie przesilenie, dawni Słowianie obchodzili Noc Kupały – święto witalności i płodności. Po przejęciu przez chrześcijaństwo nazywano je Nocą Świętojańską, która – w zmienionej formie – obchodzona jest po dziś dzień. Jednak zimową porą, gdy do Sobótek jeszcze daleko, miło jest otrzymać wyrazy sympatii od znanej lub nieznanej osoby.

Uczniowie naszej szkoły do walentynek przygotowywali się od kilku dni. W klasach oraz na szkolnych korytarzach pojawiły się odpowiednie dekoracje w postaci serduszek, cytaty mówiące o miłości oraz miłosne wyznania w językach różnych narodów. Do specjalnie przygotowanej skrzynki uczniowie mogli wrzucać przygotowane przez siebie kartki z walentynkowymi wierszykami. W bieżącym roku szkolnym walentynek było wyjątkowo dużo. 14 lutego Samorząd Uczniowski posegregował kartki  i wszystkie, które miały wyraźnie wskazanego adresata, pocztą szkolną trafiły do wymienionych osób. Do święta przyłączyli się też rodzice, fundując dzieciom serduszkowe lizaki.

Chociaż na kolejne walentynki trzeba czekać cały rok, to nic nie stoi na przeszkodzie, by w czerwcu pobawić się podczas święta Kupały, a tym, których kochamy, lubimy okazywać sympatię codziennie.

Recommended Posts